Odczekaj chwilę na załadowanie wszystkich zdjęć.

Wieści z trasy 14 PPŚ 2017 - dzień 9 (wtorek)

 

DZIEŃ DZIEWIĄTY. 8 sierpnia 2017r. Wtorek

 CISIE - CZĘSTOCHOWA-KAWODRZA . 18 km  

Msza św. w CISIU.
 Baza noclegowa w CZĘSTOCHOWIE, ul. Kawodrzańska

***

DZIEWIĄTY DZIEŃ PIELGRZYMOWANIA. Wtorek, 8 sierpnia 2017 r.

 Już jesteśmy po ostatniej Mszy św. polowej, choć w kościele. Właściwie: w kościółku.
Filialnym. W Cisiu. Serdeczny, bardzo młody Ks. Krzysztof, proboszcz mówił, że zmieści się tam 400 osób. Myśmy weszli w ponad 500. Dla pielgrzyma i posadzka za krzesło, a jeśli do tego wymoszczona chodnikiem, to już fotel. Ciepło było, ale nie gorąco. Po bardzo zimnej nocy tego potrzebowaliśmy. Po wyjściu z kościółka stwierdziliśmy, że wieje. Świeciło słońce, ale ostre podmuchy dawały wrażenie zimna.

Dziś Mszy św. przewodniczył Przewodnik Główny Starszy. Kazanie wygłosił Przewodnik Główny Młodszy. Bardzo budująco widać, jak obaj się szanują, konsultują, współpracują. Jeśli Pan Jezus zapewnia o swej obecności pomiędzy dwoma lub trzema, którzy są i działają  w Jego Imię, to znaczy, że między naszymi przewodnikami JEST. Ta atmosfera wciąga
w swą orbitę wszystkich. Po prostu jest przemiło. Nie notowaliśmy nigdy dotąd aż tak wielkiej serdeczności i przyjaźni między ludźmi. Każdy do każdego się uśmiecha, pozdrawia, często powie coś miłego. A jeśli jest się księdzem, to od „od-kłaniania się” aż karki bolą. Języki ze strunami głosowymi też. Bo przecież bez przerwy trzeba „od-pozdrawiać” powtarzaniem: „Bóg zapłać”, „szczęść Boże”, „Amen”.

Bardzo wzruszającą inicjatywą na pielgrzymce było powstanie tzw. „Margaretek”. Zgłosiło się tyle chętnych, by codziennie modlić się za wybranych księży, że zabezpieczony został każdy kapłan. Wygląda to tak: do jednej „margaretki” należy 7 osób. Na każdy dzień tygodnia jedna osoba. Codziennie ktoś modli się za konkretnego księdza. Wielu kapłanów ma nawet po kilka „margaretek”. Na wielu margaretkowych blankietach widniał niesamowity napis: „na zawsze”. Czy wielkoduszni pątnicy wytrzymają całe życie? Trudno powiedzieć, ale dobrze, jeśli modlić się będą jakiś czas.

Znowu była „adopcja dziecka poczętego, zagrożonego aborcją”. I znowu zgłosiło się wiele chętnych. Codziennie, przez 9 miesięcy, od 8 sierpnia począwszy, taki ktoś modli się za zagrożone zabiciem nienarodzone dziecko, którego imię zna jedynie sam Bóg. Ta modlitwa obejmuje rodziców dziecka, krewnych, znajomych itd., którzy namawiają do aborcji, prowokują i są gotowi zniszczyć poczęte życie.

Po raz pierwszy na naszej pielgrzymce można było przyjąć szkaplerz Najświętszej Maryi Panny. Zgłosiło się prawie 100 osób.

Nie zabrakło też nawoływania do abstynencji, przynajmniej sierpniowej. I tu znaleźli się „śmiałkowie”. Bogu niech będą za to dzięki! Pijących może uratować coraz większa liczba nie pijących w ogóle.

Ciekawe, że na każdym apelu wyglądano adoracji Najświętszego Sakramentu. I zawsze była. To pragnienie mówi samo za siebie.

Nie było nas dużo. Około 600 osób, ale „Duch Pański” unosił się bez przerwy nad nami, owiewał, zdmuchiwał wszystkie pyłki osiadłe na duszach, przenikał na wskroś.

Wszyscy, kogo by nie spytać, mówią, że tak wspaniałej, wyciszonej, rozmodlonej i chłonnej Boga pielgrzymki jeszcze nie było.

Na koniec: powiało wielką nadzieją! Nigdy dotąd nie było na naszej pielgrzymce tyle dzieci!

Czyli: „Idzie nowych ludzi plemię”… (są to słowa zaczerpnięte ze Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego).

 

Ks.Romuald

***

Foto. Jan Engel

 POWRÓT

 

 

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.