Dzień pierwszy Rozpoczęcie pielgrzymki w Katedrze Świdnickiej

WIEŚCI Z TRASY 10 PPŚ - 2013

31 lipca 2013 r. ( środa) Msza godz. 10.00

Etap: Świdnica - Pieszyce - 19 km.

„ Dzisiaj zostajesz zaproszony, aby przyjrzeć się swojemu obrazowi Boga –czyli temu,

jak sobie Pana Boga wyobrażasz. Kim On tak naprawdę jest dla ciebie? Zobacz, że

dla Maryi musiał być Kimś niezwykle ważnym –tak ważnym, że potrafiła dla Niego

poświęcić wszystko... A czy ty potrafisz poświęcić wszystko dla Boga, w którego

wierzysz? Czy Bóg, w którego wierzysz, jest tym samym Bogiem, który objawił się

Maryi? Dla Maryi Bóg jest przede wszystkim Miłością, której można bezgranicznie

zaufać. A czy ty doświadczyłeś kiedyś, że Bóg jest Miłością?”

( Dziennik Duszy Pielgrzyma- Dzień 1 )

 

Poranek piękny i słoneczny. O godz. 7.00 termometry wskazywały 16 stopni, ale w ciągu dnia temperatura mocno wzrośnie. Dzwonię do ks. Romualda Brudnowskiego, odbiera po chwili telefon i w słuchawce słyszę radosne i rześkie powitanie. Jak się okazuje już od 4.15 na nogach. W drodze z pielgrzymami z Kudowy. Kiedy rozmawiamy akurat przejeżdżają przez Bardo. – Jesteśmy u Matki Bożej Strażniczki Wiary – radośnie zauważa. – Jesteśmy już po modlitwie brewiarzowej, a za chwilę zaczynamy Różaniec – dzieli się. W tle słychać radosne głosy, zdążają do Katedry, aby o 10.00 modlić się podczas Mszy inaugurującej X Pielgrzymkę. – No to żyj i do zobaczenia w katedrze – kończy w swoim stylu rozmowę Główny Przewodnik. Tymczasem pielgrzymi gr.6, już na długo przed planowaną pobudką, rześcy i gotowi do wyjścia. Pierwsza noc minęła spokojnie. W katedrze tłumy, oprócz pielgrzymów i osób towarzyszących, obecni są mieszkańcy Świdnicy, którzy tradycyjnie przyszli pożegnać pątników i prosić o modlitwę. Zebranych wita ks. Brudnowski, wyjaśnia skąd się wzięło tegoroczne hasło pielgrzymki jednocześnie namawia do wejścia od samego początku głęboko w treści zawarte w Dzienniku Duszy Pielgrzyma – Gorąco was zachęcam, abyście od samego początku podjęli trud wejście w głębię naszej wiary – zwracał się na początku Mszy. – To ważne, aby solidnie realizować nasz program, bądźcie w tym wytrwali. Wokół ołtarza kilkudziesięciu kapłanów, w modlitwie biorą udział siostry zakonne. Widoczne całe rodziny, dużo dziecięcych wózków, jest również grupa dzieci z Ośrodka Caritas Diecezji Świdnickiej w Zagórzu Śl. Pójdą wraz z opiekunami do Pieszyc. Pochodzą z Domu dziecka,
a w Zagórzu wypoczywają. – Oto przed nami Stół Bożego Słowa i Stół Eucharystyczny. Dwa wielkie dary Pana Boga. Zaczerpnijmy tych darów – rozpoczął homilię bp. Ignacy. –
W usłyszanym dzisiaj fragmencie z Księgi Wyjścia, naszym oczom ukazuje się Mojżesz rozmawiający z ludźmi i Bogiem. Panu Bogu przedstawia sprawy ludzi, a rozmawiając
z Bogiem, Mojżesz doświadcza przemiany, która uzdalnia go do prowadzenia ludu. Wiemy, że ten dialog Mojżesza z ludźmi i Bogiem przyniósł błogosławione owoce. Potrzebny jest ten dialog współczesnym przywódcom. Również wam drodzy pielgrzymi – podkreślał kapłan. – Rozmawiajcie z Bogiem i ludźmi. Nie prześpiewajcie i nie przegadajcie tej pielgrzymki. Ale rozmawiajcie z Bogiem i ludźmi. Znajdźcie taką sposobność, aby podczas pielgrzymowania, spotykać się na osobistej rozmowie z Bogiem. Rozmawiajcie też ze sobą. Starajcie się budować więź, osobistą, bliską z Panem Bogiem i sobą. Usłyszeliśmy w dzisiejszym fragmencie Ewangelii o skarbie znalezionym i zakopanym na roli. Człowiek sprzedał wszystko co miał i odkupił rolę z zakopanym skarbem. Kupiec, który odnalazł drogocenną perłę, sprzedał wszystko i nabył ją. Wiara nasza jest skarbem, perłą najcenniejszą. Królestwo Boże jest tym skarbem, tą perłą. Obecność Pana Boga w sercu człowieka jest Królestwem Bożym. Kto ma Boga w sercu, ma wszystko – podkreślał pasterz. – Pamiętajmy, wiara jest darem, jest nam dana, ale jednocześnie zadana. Wiarę można utracić, rodzice zachodzą w głowę, co się dzieje z ich dziećmi powracającymi w wakacje ze studiów, dzieci określają się jako niewierzące. Idzie taka fala, uważajmy, módlmy się. Kto straci wiarę, kto odejdzie od Pana Boga, ten staje się dziki. Wszystko się wali. Idziemy więc na Jasna Górę, by głębiej zapoznać się z Panem Bogiem. Gdy otrzymamy dar wiary nie chowajmy go do lodówki czy zamrażarki naszych serc, ale dzielmy się nim. Bądźmy misjonarzami Jezusa Chrystusa. To jest nasze zadanie. Co roku podkreślam, że pielgrzymka jest najważniejszym wydarzeniem religijnym w naszym rocznym kalendarzu, dziękuję ks. Romualdowi, że z nami jest i wciąż nas prowadzi i wam dziękuję drozy pielgrzymi, reprezentujecie całą diecezję. Módlmy się, aby Bóg wam błogosławił, aby to wasze pielgrzymowanie było na Chwałę Bożą – zakończył. Po Mszy św. pątnicy ustawili się do wymarszu, o g.12.00 modlitwę Anioł Pański przed katedrą poprowadził bp. Dec i tuż po niej odprowadził do granic miasta. Żegnając się zapowiedział swoją późnowieczorną wizytę w Pieszycach na Apelu. Pielgrzymi oklaskami żegnali biskupa, ciesząc się również dobrą pogodą, wiaterkiem, słońcem na przemian z chmurami i temperaturą około 24 stopni.


 

Apel w Pieszycach

 

Do gościnnych Pieszyc pierwsze grupy pielgrzymkowe dotarły około godziny 17. Wcześniej po drodze około godziny 15 pątników zmoczył lekko deszcz. Bez większych jednak kłopotów wszyscy dotarli do Pieszyc. Wieczorem o g. 20., rozpoczął się zaplanowany „ Wieczór piosenki patriotycznej” w wykonaniu chóru „Cantatum Novum” ze Szczawna – Zdroju.
W przededniu rocznicy Powstania Warszawskiego pielgrzymi swoją uwagę i przede wszystkim modlitwę kierowali w trosce o losy ojczyzny. – Życzę wam wielu wzruszeń – zwracał się ks. Brudnowski. – Ja już miałem okazję przeżyć koncert chóru i wiem, że będzie ich sporo. Niech te wzruszenia pobudzą nas do modlitwy za naszą ojczyznę. Natomiast pielgrzymów powitał gospodarz miejsca, proboszcz parafii pw. św. Antoniego, ks. prał. Edward Dzik. – Bardzo się cieszę, że jak co roku uczyniliście nam dzisiaj święto. Ponieważ wasze przybycie, drodzy pielgrzymi to święto dla Pieszyc, które witają was z otwartymi sercami. W kościele obecni byli radni miejscy na czele z jej przewodniczącą oraz mieszkańcy Pieszyc. Koncert chóru ze Szczawna – Zdroju przyniósł oczekiwane emocje. Pieśni patriotyczne w swojej treści opowiedziały część trudnej historii naszej ojczyzny. Modlitwę Apelu poprowadził ks. Romuald, który po modlitwie różańcowej zaintonował refren: Żeby Polska, była Polską.” W ten sposób uczczono pamięć Powstańców, którzy w obecnych czasach są coraz częściej deprecjonowani. – Bardzo mi zależało, aby ten wieczór spędzić
z wami – zwrócił się do pielgrzymów ks. biskup.   – Miałem obowiązki w Lądku – Zdroju, ale zaraz po nich przyjechaliśmy do was. Dziękuję zespołowi wokalno – muzycznemu za tą ważną dawkę patriotycznych wzruszeń. To ważne, abyśmy pamiętali, znali swoją historię i z nią się utożsamiali. Aby być dobrym Europejczykiem, najpierw trzeba być dobrym Polakiem. Boli nas, że coraz rzadziej w przestrzeni publicznej brakuje właśnie tych odniesień do naszej ojczyzny. Dlatego takie wieczory, takie poruszenia są bardzo ważne. Pamiętam jak będąc w seminarium w czasach komunistycznych musieliśmy jako klerycy odbyć służbę wojskową. Robiono wszystko, abyśmy nie zostali kapłanami. Wytrwaliśmy, kierowała nami wiara. Jej nie może nigdy zabraknąć – podkreślił ordynariusz. Na zakończenie udzielił błogosławieństwa oraz przyznał się do pewnego zdarzenia jakie miało miejsce w drodze do Pieszyc. – Bardzo się do was śpieszyliśmy, zatrzymał nas nawet patrol policji. Puścili nas, ja im przypomniałem, że niedawno świętowaliśmy ich uroczystości, byłem u nich, więc zobaczyli, że biskup no to puścili – dodał żartobliwie. Idący na spoczynek z radością przyjęli informację, że śpią trochę dłużej, bowiem Msza planowana na g.6.30 za prośbą proboszcza została przesunięta na godz.7. Mszę tradycyjnie poprowadzi ks. bp. Adam Bałabuch, który pomimo urlopu również jest częstym gościem pielgrzymki. Z Pieszyc powędruje z pielgrzymami kilka etapów dziennych, a o godz.12 odprawi Mszę dla pielgrzymów w Ząbkowicach Śl. Ks. Romuald Brudnowski, jeszcze przed rozpoczęciem koncertu, wspominał zdarzenie jakie miało miejsce na Jasnej Górze – Pamiętacie, jak mieszkaniec Świdnicy dokonał profanacji Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. Nie mogłem tego tak zostawić, skrzyknęliśmy się i kto mógł, a mogło 250 osób, a więc jedna czwarta pielgrzymki, i 9 lutego pojechaliśmy w pielgrzymce ekspiacyjnej do Matki. Mieliśmy ze sobą biało – czerwone szalik z logo pielgrzymki. Pięknie to wyszło. Przepraszaliśmy Matę Bożą. Tego dnia w Telewizji Trwam oraz Radio Maryja tematem audycji: „ Rozmowy niedokończone” było: „ Jasnogórskie pielgrzymowanie w Roku Wiary”. Zaproszeni goście: o prof. dr hab. Zachariasz Jabłoński OSPPE – definitor Generalny Zakonu Paulinów oraz o. Kamil Szustak OSPPE – dyrektor Radia Jasna Góra, ukazywali fenomen pielgrzymowania Polaków. W wieczornej części rozmów, około godziny 22, goście wspomnieli właśnie fakt profanacji obrazu Matki Bożej, wyrazili zdziwienie, że praktycznie to zdarzenie przeszło bez echa w kraju. – Kiedy był pożar to wszystkie media o tym mówiły – dzielili się goście. – Kiedy dokonuje się akt profanacji, takiej rangi. Milczenie. Nie żalimy się, tylko wskazujemy jak bardzo przeszło to obojętnie. Modlimy się za tych ludzi, dla których było to obojętne – podkreślali. Te słowa wypowiedziane w Toruńskim studio, padły o godzinę później niż te wypowiedziane
w Pieszycach przez księdza Romualda. Jeśli jakimś zrządzenie Opatrzności zdarzy się, że Ci kapłani przeczytają te słowa, to dowiedzą się o swojej podobnej wrażliwości i miłości do Maryi, której trzeba się od nich uczyć.

 

Teks i foto: Tomasz Pluta.

 

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.