Dzień trzeci 2 sierpnia 2013 r. ( piątek)

WIEŚCI Z TRASY 10 PPŚ - 2013

Dzień trzeci

2 sierpnia  2013 r. ( piątek)

Etap: Zwrócona  - Przeworno  - 33 km.


„ Odpowiedzią człowieka na miłość Boga jest grzech, który jest skutkiem nieufności wywołanej przez zakłamany obraz Boga. W jaki sposób Bóg odpowiada na naszą niewierność? Co jest odpowiedzią Boga na nasz grzech i związaną z nim potrzebę zbawienia? Odpowiedzią Boga jest Jezus Chrystus” ( Dziennik Duszy Pielgrzyma – dzień 3)

 

Dzień rozpoczął się o godz. 5.00. Pierwszy piątek miesiąca, ważny dzień, wszystkie grupy pielgrzymkowe odtąd już razem będą podążały pielgrzymim szlakiem. Mszę o 6.30 poprowadził bp. Ignacy Dec. To już ugruntowana tradycja, że w Sanktuarium Bobolickim uroczystemu połączeniu patronuje ojciec diecezji, który z troską spogląda na pątników i swoją obecnością  dodaje im otuchy. A tego dnia otucha była bardzo potrzebna, termometry wskazywały powyżej 30 stopni. Etap do Przeworna charakteryzuje się górzystymi drogami, asfaltowymi i na dodatek biegnącymi w otwartej przestrzeni. Ten dzień, wielu pielgrzymom zapadnie na długo w pamięci, pierwsze pęcherze, otarcia, „ asfaltówka” ( czerwona swędząca wysypka na nogach), lekkie zawroty głowy od lejącego się nieustannie żaru z nieba. Nie ma co ukrywać, było ciężko. Szczególną troską otaczano dzieci, których jest niemało. Tych, których dopadła największa niemoc, a było ich kilkunastu, dowieziono samochodem służby zdrowia na miejsce noclegu. W drodze rozważano  poruszane treści w Dzienniku Duszy Pielgrzyma, po wczorajszym pięknym nabożeństwie pokutnym, w głowach pielgrzymów wiele przemyśleń. – Kiedy wyszliśmy w pewnym momencie nabożeństwa przed kościół,
a było nas około dwudziestu księży, aby służyć pielgrzymom w Sakramencie Pokuty, stała się niesamowita rzecz, dużo pielgrzymów przystąpiło do spowiedzi – dzieli się ks. Romuald Brudnowski. – Przyszło mi takie skojarzenie rodem z PKP, otóż kiedyś lokomotywy poruszane parą musiały co jakiś czas podjeżdżać pod takiego ogromne „leje” celem uzupełnienia. Tak i my, kapłani,  staliśmy niczym takie „ leje” przez które wylewała się Boża Łaska. Piękne to doświadczenie Bożej obecności. Ks. Blachnicki uczulał, aby właśnie na początku ćwiczeń duchowych starać się przystąpić do spowiedzi, czy to w Wielkim Poście, czy też w Adwencie, zacząć od oczyszczenia duszy. Bardzo mnie to przekonuje, i ks. Blachnickiemu zawdzięczamy właśnie takie podejście. Ks. Romuald na każdym kroku zachęca do zaglądania w Dziennik Duszy Pielgrzyma.  – Wiem, że to trudne, jeszcze te wpisy, ale warto, próbujcie – prosił. Po drodze pielgrzymi mieli postój w gościnnym Henrykowie, mieszkańcy zastawili stoły, zadbano również o napoje, które tego dnia były bardzo potrzebne. Niestety prognozy na kolejne dni wskazują  rosnące temperatury.  Zwłaszcza w sobotę i niedzielę kiedy to mają paść prawdziwe rekordy. – Dzisiaj dostałem
w kość – nie ukrywa Marek pielgrzym z Wałbrzycha. – Głośno tego nie powiem, ale ten dzień zapamiętam długo – mówi jeden z porządkowych. – Bałem się o dzieci, nakrywałem pieluchą w wózku nóżki i rączki oraz spryskiwałem wodą, smarowałem kremem, nie mają poparzeń – cieszy się Karol ojciec dwójki dzieci. Do Przeworna dotarto około godz.17.00. Tego dnia rozpoczął się turniej piłki nożnej, pierwsze starcia mają za sobą reprezentacje gr. 6 – Ziemia Wałbrzyska, która uległa 2:5 grupie 2 – Dzierżoniów. Natomiast gr.3 – Kłodzko wygrał 1:0 z gr. 1- Świdnica. Niesamowite, jak ci młodzi ludzie mając za sobą tyle kilometrów, biegają za piłką i to z dużym zaangażowaniem

Idźcie w pokoju do swojego pielgrzymkowego pokoju

Wieczorny apel prowadziła gr.3. Młodzież razem z o. Augustynem radosnym śpiewem zachęcała będących na polu namiotowym do udziału we wspólnej modlitwie. Nie zabrakło pląsów, tańców i radosnych śpiewów. Nie dziwi więc fakt, że po jakimś czasie opustoszało pole  namiotowe i zagęścił się apelowy plac przy miejscowej szkole. Jak co roku, przybyli również mieszkańcy i miejscowy proboszcz, aby wspólnie z pielgrzymami modlić się podczas wieczornego apelu. Błogosławieństwa udzielili kapłani na czele z ks. Brudnowskim, który poinformował wszystkich o tym, że nazajutrz pielgrzymi wstają o pół godziny wcześniej, czyli o 4.30. – Z uwagi na panujący upał, chcemy pokonać jak największą ilość kilometrów przed południem. Skryjemy się w Grodkowie w kościele – tłumaczył. – No a teraz już idźcie w pokoju do swojego pielgrzymkowego pokoju – zakończył żartobliwie. Do godz. 22.30 trwają jednak ożywione rozmowy, pielgrzymi w grupkach dzielą się doświadczeniem dnia, ktoś życzliwy przywiózł słodkie bułki, i jeszcze nosi wśród pielgrzymów. Tuż po 22.30 zapada cisza. Upalna noc otula śpiących, strudzonych pątników. Nabierają sił, aby skoro świt, wstać i podążać w dalszą drogę.

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.