Dzień piąty 4 sierpnia 2013 r. ( niedziela)

WIEŚCI Z TRASY 10 PPŚ - 2013

Dzień piąty

4 sierpnia 2013 r. ( niedziela)

Etap: Radoszowice – Popielów - 28 km.

 

„Nie wystarczy powiedzieć Jezusowi: Jesteś moim Panem. Trzeba dochować wierności przymierzu, które z Jezusem zawarłeś. Temu służy wiara i nieustanne nawrócenie.”

( Dziennik Duszy Pielgrzyma – Dzień 5).


Śpiew pieśni: „ Kiedy ranne wstają zorze, Tobie ziemia Tobie morze” o godz. 5.00 doskonale wpisuje się w scenerię pielgrzymkowego poranka. Wszystkich dziwi rześki głos śpiewającego roznoszący się dzięki głośnikom na całe pole namiotowe. Wytłumaczenie jest jedno,
ks. Romuald, bo o nim mowa, już dużo wcześniej wstał i modlił się za pielgrzymkę. Jego spokojny i ciepły głos, wprowadza wszystkich w dobry nastrój, sprawnie i bez ociągania pielgrzymi ruszają w trasę. Poranek rześki, nie jest tak upalny jak poprzednie, wszyscy
z nadzieją spoglądają na maleńkie chmurki i nieśmiało marzą o odrobinie deszczu. Tego dnia Msza św. w Skorogoszczy w miejskim parku o godz. 11.30. Ponieważ jest niedziela, mieszkańcy mają o tej godzinie swoją Mszę parafialną. Wszystko przebiega zgodnie
z planem, aura sprzyja, małe chmurki kłębią się i zakrywają słońce, wieje lekki wiaterek, wędruje się przyjemnie. W drodze modlitwa. Śpiew. Po przebyciu kilku kilometrów postój, około godz. 11, docierają do Skorogoszczy. Msza rozpoczyna się zgodnie z planem. Tuż przed nią pytam miejscowych, czy z tych chmurek będzie burza. – Nie będzie burzy, nie
z takich chmur – zdecydowanie odpowiadają dwaj starsi panowie. Na Mszy stoimy obok siebie. – Zobaczcie, przyszliśmy dzisiaj do Skorogoszczy, tną komary, w Pierwszym czytaniu fragment z Księgi Koheleta , przestroga przed rozwiązłością, lubieżnością, do dla nas jakby znak… – w tym momencie kazania ks. Romualda rozległ się pierwszy grzmot. Kątem oka spoglądam na stojących obok mnie mężczyzn, z lekkim zdziwieniem zerkają w niebo, a mnie na moment ucieka wątek z kazania. Nie wiem jaki miał na myśli znak ks. Romuald, na mnie wrażenie zrobił ten grzmot, a wyraz twarzy miejscowych - bezcenny. – …jest to dla nas przestroga, że każdy nieporządek moralny prowadzi do katastrofy – chwytam dalszy ciąg - Zauważcie jak padały wielkie imperia, np. rzymskie. Nieporządek moralny był u genezy upadku tego wydawałoby się niepokonanego imperium. Św. Paweł w swoich listach nazywa po imieniu nieporządek moralny, daje przykłady. Dzisiejsze działaczki feministyczne oraz różne, w nazwie postępowe środowiska, zapewne podałyby go do sądu, może wtrąciłyby św. Pawła do więzienia, co zapewne Jemu nie straszne, przecież siedział w więzieniu – zauważał kapłan. – Przypomnijmy sobie również tę scenę kiedy Jezusa pytano o małżeństwo
i wskazywano na Prawo, które zezwalało im na oddalenie żony poprzez napisanie listu rozwodowego. ( Z nieba zaczęły spadać pierwsze krople deszczu) - W odpowiedzi usłyszeli, że Mojżesz zrobił to ze względu na zatwardziałość ich serc. Pan Jezus podkreślił jednak,
że od początku tak nie było. ( Krople deszczu gęstnieją, stają się intensywniejsze, mężczyźni – „meteorolodzy” - skrywają się pod jedną parasolką, którą przyniósł inny miejscowy, widocznie ich znajomy. Po chwili uciekają pod gęste gałęzie drzew, deszcz jest coraz bardziej intensywny, wciągam na siebie pałatkę, chmury stały się ciemne i gęste, po chwili mamy ulewę, dzięki rosłym i gęstym drzewom, nie aż tak dokuczliwą, służby pielgrzymkowe rozkładają namiot i ustawiają nad ołtarzem, pielgrzymi natomiast już po chwili ubrani
w płaszcze przeciwdeszczowe) – W Księdze Rodzaju czytamy o stworzeniu świata, również stworzeniu człowieka – ciągnie niestrudzenie ks. Romuald. - Te opisy różnią się. A samo stworzenie mężczyzny i kobiety? Zauważmy, mężczyzna stworzony poza rajskim ogrodem, natomiast kobieta, stworzona wtedy kiedy mężczyzna zasypia w tym ogrodzie. Czytamy,
że Pan Bóg wziął żebro z ciała Adama i z niego stworzył kobietę. I co kobieta widzi jako pierwsze? Człowieka i piękno rajskiego ogrodu. Mężczyzna widział najpierw rzeczy, kobieta ujrzała człowieka. Dlatego pewnie my mężczyźni lubimy sprawdzać się w różnych rzeczach, najlepsi konstruktorzy to mężczyźni, już od maleńkości, biorą zabawki i próbują
z ciekawością rozkładać, aby ujrzeć jak są zbudowane. A dziewczynki? Tulą laleczki, kołyszą. Tak zostaliśmy stworzeni. Tak pięknie się różnimy. Kobiety jesteście piękniejsze, Pan Bóg tak was stworzył, z taką wrażliwością. I to jest Boży porządek od początku, tak właśnie było od początku. Panie Jezu, pewnie i Ciebie feministki i inni „postępowcy” posłaliby do sądu. Ale do Boga należy ostatnie zdanie. Amen. – zakończył. Deszcz już lał nieskrępowany, początkowy entuzjazm pielgrzymów, spragnionych chłodu i deszczu, przeradza się w obawy, że już tak będzie na dłużej. Nic z tych rzeczy, deszcz padał dokładnie do zakończenia postoju, posiłek owszem w deszczu, ale pierwsze kroki na trasie, czyli około godz. 13.20, już bez najmniejszych nawet kropel. Po godz. 13, mamy wejście na żywo
w Radio Rodzina, prócz mnie w Studio Pielgrzymkowym Miecia i Agnieszka, pielgrzymujące ze swoimi dziećmi. W strugach deszczu odpowiadamy na pytania prowadzącego. Po godzinie niebo na nowo błyszczało błękitem i smagało promieniami słońca. Żar lał się na głowy pielgrzymów, którzy już zdążyli zapomnieć o niedawnej ulewie, która jak się im zdawało, będzie trwała i trwała…Do bazy noclegowej docierają o 16.30. Pielgrzymi – zawodnicy, po krótkim odpoczynku rozgrzewają się przed kolejnymi meczami. Późne popołudnie i wieczór upalny. Sprawdzamy zdjęcia satelitarne w Internecie, zbliżają się kłębiaste i burzowe chmury, nie wiadomo kiedy dotrą, nocą czy nazajutrz?

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.