Dzień ósmy 7 sierpnia 2013 r. ( środa)

WIEŚCI Z TRASY 10 PPŚ - 2013

Dzień ósmy

7 sierpnia 2013 r. ( środa)

Etap: Łomnica – Jezioro 28 km.

 

„Nie jest łatwo być świadkiem Jezusa Chrystusa – i ciebie będą chcieli powstrzymać, i o tobie powiedzą, żeś odszedł od zmysłów. Przyjdzie też zmęczenie i zniechęcenie. Przyjdzie pokusa, żeby ulec temu, co wydaje się łatwiejsze i przyjemniejsze. A jednak prawdziwą rodziną Jezusa są tylko ci, którzy wytrwale pełnią wolę Boga – jak Jego Matka, Maryja – Służebnica Pańska.

( Dziennik Duszy Pielgrzyma – Dzień 8).

 

Słońce urzekając czerwienią wspinało się po niebie kiedy pątnicy składali swoje namioty. Kolejny dzień, kolejny poranek. W nogach czuć przebyte kilometry, pęcherze, odrapania. Kilka osób musiało opuścić pielgrzymkę, zdrowie nie pozwalało. – Jest mi bardzo ciężko opuszczać pielgrzymkę – dzieli się w rozmowie ze mną siedemnastoletnia Ola z Bielawy. – Jestem po raz pierwszy, bardzo mi się podoba. Przyjaciele zostają, a ja jadę – dodaje ze smutkiem. – Niestety mam wysoką temperaturę, trudno ją zbić, jakaś paskudna infekcja mnie dopadła, a mój organizm tak reaguje. Lekarka pielgrzymkowa zaleciła powrót, więc wracam, ale w przyszłym roku idę – dodaje z entuzjazmem. To są trudne decyzje, które więcej kosztują niż dalsze wędrowanie. Tym trudniejsze im bliżej celu. A on już tuż tuż. Powoli tak po ludzku robi się pielgrzymom żal, nawiązały się znajomości, przyjaźnie, a być może silniejsze więzi. Owoce tej pielgrzymki znane są już Panu Bogu. Nam przyjdzie poczekać, aż ten błogosławiony czas pielgrzymowania, rekolekcji w drodze ukaże owoce w życiu pątników. Dzisiejszy etap to głównie lasy, Msza po drodze niedaleko miejscowości Ługi Radły. Pielgrzymi docierają tam około g.10.30. Mszę poprzedzają komunikaty
ks. Romualda. Około godz. 10.50 rozpoczyna się uroczysta Msza św. – podziękowanie za jubileusz 40 – lecia kapłaństwa ks. Franciszka Skwarka oraz prymicyjna pielgrzymkowa księży: Bartka i Krzysztofa. Piękne połączenie doświadczenia z młodością. – To właśnie było moje pragnienie – zwrócił się na początku Mszy św. dostojny jubilat. - Aby w tej pięknej katedrze, gdzie filarami są drzewa, a sklepieniem błękitne niebo oraz najpiękniejsze ozdoby katedry, czyli my, lud Boży, podziękować Panu Bogu za lata kapłaństwa. Ks. Franciszek podkreślił również, że niesie na Jasną Górę podziękowanie Matce Najświętszej za to, że przed ponad czterdziestoma laty jego kapłaństwo wyprosiła mu mama. – Moje kapłaństwo wymodliła moja mama w pielgrzymce na Jasną Górę, modląc się na Różańcu, moim pielgrzymowaniem chcę podziękować mojej mamie i Matce Najświętszej – dodawał ze wzruszeniem. Ks. Franciszek jest bardzo pogodnym i skromnym człowiekiem, wśród pielgrzymów cieszy się dużą sympatią. Kiedy przed dwoma laty obejmując nową parafię na wałbrzyskim Gaju usłyszał od swoich parafian, że spora ich grupa chodzi pieszo na Jasną Górę, postanowił wtedy pójść z nimi. – Trochę mi nie dowierzali, ale jak poszedłem to się ucieszyli – wspomina ks. Franciszek. W homilii ks. Mateusz z gr.6 nawiązywał do fragmentu odczytanej Ewangelii, w której kobieta kananejska zwracała się z prośbą do Jezusa. – Może się nam wydawać, że jej wielokrotne prośby były przez Pana Jezusa ignorowane, czyż nie mamy tak w życiu, modlimy się i odnosimy wrażenie, że nie jesteśmy wysłuchiwani – mówił kapłan. – Tymczasem Pan Jezus jako doskonały Pedagog uczy wytrwałości w modlitwie. Wiemy dobrze, że Kananejczycy nie żyli w dobrych stosunkach z Izraelczykami. Miała więc kobieta kananejska prawo myśleć, że jej prośba zostanie odrzucona. Ale kierowała nią wiara, wyrażana wytrwałymi prośbami. Córka została przez Pana Jezusa uzdrowiona. Ten przykład wiary kobiety kananejskiej jest dla nas wzorem wiary i wytrwałej modlitwy. W dalszej części homilii ks. Mateusz wskazywał na wędrówkę narodu wybranego do Ziemi Obiecanej, na mannę, którą zsyłał im Pan Bóg aby nie ustali w drodze. – Ten obraz doskonale obrazuje naszą życiową pielgrzymkę – zauważał. – Pan Bóg przez ludzi karmi nas Eucharystią. Naszą ziemią obiecaną jest niebo, manną Eucharystia, a tymi, którzy nas karmią są wybrani z ludzi dla ludzi kapłani. Miejmy wszystkich kapłanów w pamięci modlitewnej, człowiek, który ociera się o świętość jest narażony na ataki. Dlatego dzisiaj patrzymy
z wdzięcznością i nadzieją na ks. Franciszka, życząc mu wielu jeszcze lat życia, ile tylko Pan Bóg pozwoli. Patrzymy z nadzieją na młodych braci kapłanów, niech kroczą kapłańską drogą z odwagą. Po Mszy św. życzenia kapłanom złożyły dzieci i młodzież, wieńce na głowach księży symbolizowały miłość ludu Bożego i wdzięczność. Tradycyjnie po Mszy św. dłuższy postój. Do Jeziora dotarto około godz.17. Żar tego dnia lał się do późnych godzin wieczornych. Finałowy mecz rozgrywany na boisku miejscowego klubu wygrany w karnych przez gr. 2 – Dzierżoniów, odbywał się w podwójnie gorącej atmosferze. Tego dnia punkt medyczny był oblegany, ale to już standard. Niemniej jednak pielgrzymi w doskonałych nastrojach kładli się na spoczynek.

 

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.