Dzień 2

Etap Pieszyce – Zwrócona

żeby budować naszą więź z Panem Bogiem, potrzebujemy duchowego pokarmu… Musimy być ludźmi konsekwentnymi, to ma ogromne znaczenie w  życiu z wiary. Wiara to jest coś co ma nas określać... ( bp. Adam Bałabuch)

Ranek pochmurny ale ciepły, w nocy trochę padało, ale zapowiedzi docierają optymistyczne. Z dnia na dzień ma być coraz cieplej i przede wszystkim ma wyjrzeć zza chmur słońce. Większość przespała dobrze tę noc, zarówno w namiotach jak i na kwaterach. Nie ma jeszcze zbyt wielu kontuzjowanych, to jeszcze nie ten czas…Msza o g. 6.30 pod przewodnictwem bpa Adama Bałabucha. Niejako pielgrzymi są rozpieszczani obecnością biskupów. Nie dziwi ten fakt, bp. Ignacy określa pielgrzymkę najważniejszym wydarzeniem religijnym w ciągu roku w Diecezji Świdnickiej. Tak więc pielgrzymka jest doglądana, ale przecież i sami doglądający nie ukrywają faktu radości z obecności wśród pątników. – Chrystus jawi się jako Ktoś, kto troszczy się o całego człowieka, o wszystkie jego potrzeby. – zwracał się bp. Bałabuch w homilii. – Ludzie szli za Jezusem, bo widzieli w Nim Nauczyciela, który odsłania im prawdę o Królestwie Bożym. Kiedy zgłodnieli to kazał ich nakarmić. Zatroszczył się. Również i my musimy troszczyć się o ten wymiar duchowy i materialny. To musi iść w parze. Aby nie być w pierwszej kolejności pozbawionymi duchowej strawy uczestniczmy w Eucharystii, w Komunii Świętej. Po ten duchowy pokarm idziemy do Jezusa, On nadal głosi Swoje Słowo. To wszystko dzieje się w Kościele. W Słowie widzimy i odnajdujemy Prawdę, nie jakąś prawdę, ale Jedyną i niezmienną. Tylko ten, który trzyma się Słowa Ewangelii nie zbłądzi. Wiemy, że rozmnożenie chleba było zapowiedzią Eucharystii. Chrystus obiecał tym którzy będą spożywać Jego Ciało i pić Jego Krew życie wieczne. Kiedy karmimy się Eucharystią, musimy pamiętać o konsekwencjach z tego wypływających. Eucharystia musi w nas owocować. Eucharystia to ma być całe nasze życie. Ma się przełożyć na wszystko czym żyjemy każdego dnia. Musimy być ludźmi konsekwentnymi, to ma ogromne znaczenie w  życiu z wiary. Wiara to jest coś co ma nas określać. Wiara to łaska, Pan Bóg nie odmawia tej łaski, ale musimy się na nią otwierać. Wiara to zaufanie Chrystusowi. Posłuszeństwo Panu Bogu. Umocnieni obecnością Chrystusa, musimy stawać się świadkami. Wiara domaga się świadectwa. Jeśli oderwiemy się od Eucharystii, oddalimy się od Boga. Dlatego ważne jest, aby tak poprowadzić życie, aby nie zamknąć swojej drogi do Jezusa. – pouczał. – Niech nasza tu obecność, będzie umocnieniem. Niech całe nasze życie będzie świadectwem, co to znaczy być człowiekiem wierzącym. Patrzmy w tym na wzory jakie Kościół nam daje, na błogosławionych i świętych. Ten wzór widzimy w Błogosławionym Janie Pawle II, głęboko zjednoczonemu w Eucharystii, zanurzonym w Chrystusie. Również Błogosławiony ks. Gerhard Hirszfelder, młody kapłan, zatroskany o młodego człowieka. Skąd u niego taka odwaga i siła. Otóż z Chrystusa – zakończył dostojny kapłan. Około dwadzieścia minut od zakończonej Mszy, tuż przed g.9 na trasę pielgrzymów poprowadzili kapłani: bp. Adam, ks. Edward i ks. Romuald. W czasie wędrówki w poszczególnych grupach świadectwo złożyła trójka przyjaciół, niegdyś uwikłana w praktyki okultystyczne. Na stronach ze świadectwami można doczytać ich treść. Z kilometr na kilometr niebo powolutku się rozchmurzało, spadło dosłownie kilka kropel deszczu. Przedborowa to na trasie stały punkt odpoczynku. Proboszczem jest ks. Piotr Kopera, pielgrzym w sutannie z gr. 6 wałbrzyskiej, a wkrótce proboszcz w parafii na wałbrzyskim Podgórzu. – Moja rodzina odwiedziła mnie przed tygodniem i ulepiła 800 pierogów dla pielgrzymów – dzieli się w rozmowie z nami. – Nie wiem ile mieszkańcy przygotowali, ale nikomu nie powinno zabraknąć. Rzeczywiście, oprócz pierogów gościnna Przedborowa, uraczyła zupami, naleśnikami, bigosem, kompotem, kiełbaskami i wieloma innymi smakołykami, których nie sposób wymienić. A już osiem kilometrów dalej, w pobliskiej Zwróconej, miejscowi nie zamierzali oszczędzać pielgrzymów. Pewnie gumowy żołądek byłby w cenie, pyszności i ilości przywracały o zawrót żołądka oczywiście. Na nocleg do Zwróconej dotarto już kwadrans po godzinie 15. Na niebie świeciło słońce, promieniami smagając rozbijających namioty pielgrzymów. Popołudnie i wieczór upływały pod  znakiem pięknej pogody.

Apel – Kościół w Zwróconej g.20.30.

Prowadząca modlitwę Apelu gr.2 zaproponowała formę czuwania przed Najświętszym Sakramentem. Zebrani w świątyni zostali powitani przez ks. prał. Krzysztofa Ziobrowskiego, proboszcza miejscowej parafii i kustosza sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Bobolicach. Później już delikatny śpiew zespołu muzycznego pod przewodnictwem ks. Rafała Mastalerza nadawał tła do uwielbienia Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Zanurzono się w modlitwie dziękczynienia, prośby i błagania. Co jakiś czas, krótkie rozważania prowadził ks. Rafał. Zatopiony w modlitwie wraz z pielgrzymami był ks. bp. Ignacy oraz ks. Romuald Brudnowski. Zebranych bardzo ujęła taka propozycja modlitwy. Chętnie milczano i trwano w ciszy przed Chrystusem Eucharystycznym. Kapłan udzielił Monstrancją specjalnego błogosławieństwa zebranym w kościele, chodząc od ławki do ławki błogosławił zebranych. Na zakończenie zwrócił się do pątników bp. Dec, przypominając, że następnego dnia spotykają się na Eucharystii w Bobolicach, w dniu poświęconym Błogosławionemu ks. Gerhardowi Hirszfelderowi . – Właśnie dzisiaj, 1 sierpnia mija rocznica śmierci tego niezłomnego kapłana – zauważał. Serdecznie pozdrowił pielgrzymów, obiecując duchową łączność i pozdrowienia za pośrednictwem połączeń telefonicznych. – Proszę przekazywać pielgrzymom moje pozdrowienia – zwrócił się do ks. Brudnowskiego. Żegnając się z pielgrzymami życzył dobrej nocy i obiecał spotkanie na Jasnej Górze. Pielgrzymi trzykrotnym: Bóg Zapłać, podziękowali swojemu pasterzowi za obecność i życzliwość. Udano się na spoczynek w doskonałych nastrojach.

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.