Dzień 3

Etap  Zwrócona/ Bobolice  - Przeworno

… Błogosławiony Gerhard Hirszfelder zachęca, abyśmy nie bali się cierpienia, nie narzekali na  trudności, abyśmy w chwilach doświadczeń zachowali głęboką więź z Bogiem…( bp. Ignacy Dec)

Pobudka pięć minut przed g.5. Pielgrzymi sprawnie poskładali namioty i prędziutko wyruszyli na Mszę do Bobolic. Tam doszło do spotkania trzech nurtów: ziemi ząbkowickiej, kłodzkiej i głównego nurtu pielgrzymki. Odtąd już będą razem pielgrzymować. Msza rozpoczęła się o g.6.30. Dzień ten rozpoczął się od umiarkowanego zachmurzenia, ale bez deszczu. Noc była stosunkowo ciepła, choć niektórzy narzekali na chłód. Pojawiły się również przypadki zarażenia wirusem jelitowym, które jak później się okazało w ciągu dnia dotyczyły większej ilości pielgrzymów. – Kochani pielgrzymi, jesteście najważniejsi, bardzo wam dziękuję za obecność – zwracał się na początku ks. Krzysztof Ziobrowski, kustosz sanktuarium. – Obecnemu wśród nas bp. Ignacemu, dziękuję za to że, przed laty, kiedy podejmowano decyzje o szlaku pielgrzymim, zgodził się, aby właśnie przez Bobolice przebiegał jeden z etapów. Bardzo za to dziękuję. Przed wojną miejsce to odwiedzało 150 tys. pielgrzymów czyli ponad czterystu dziennie, dzisiaj to przebiega w innym wymiarze, dlatego tak ważne jest, abyśmy tutaj przychodzili.- Błogosławiony Gerhard Hirszfelder łączy trzy narodowości, niemiecką, czeską i polską, dlatego w dniu kiedy łączą się nasze trzy nurty mamy go za patrona – wyjasniał jeszcze ks. Romuald. Biskup spełniając prośbę o sprawowanie Eucharystii rozpoczął modlitwę. – Bardzo drodzy pielgrzymi – zwracał się z szacunkiem i dobrocią do pątników na początku homilii. – Dzisiaj patrząc na Matkę Bożą Bolesną w Sanktuarium w Bobolicach, musimy sobie uświadomić, że Maryja pod krzyżem stała się Matką Bożą Bolesną, Królową Męczenników. Chrystus nadał cierpieniu zbawczy sens. Znamy z historii Kościoła, tak wielu uczniów, którzy naśladowali swojego Mistrza. Naśladowali Go w miłości, która zawsze domagała się krzyża. Nie ma miłości bez cierpienia i krzyża. Dzisiaj zatrzymujemy się przy Błogosławionym Gerhardzie Hirszfelderze. Ten kapłan w życiu i śmierci upodobnił się do Chrystusa. Biskup przybliżył zebranym biografię Błogosławionego. Wskazywał zwłaszcza na odwagę z jaką bronił młodzież w czasach nazizmu hitlerowskiego w Niemczech. – Kiedy ten młody kapłan sprzeciwiał się rodzącemu się złu i wciąganiu młodzieży w to zło wypowiedział to słynne zdanie: „ Kto z serc młodzieży wyrywa wiarę w Chrystusa, ten jest przestępcą” W konsekwencji swojej postawy trafił bez żadnych podstaw prawnych do więzienia, a w dalszej kolejności do obozu koncentracyjnego w Dachau. Gdzie 1 sierpnia 1942 r. poniósł śmierć. – Jakie przesłanie pozostawił nam Bł. Gerhard. Otóż po pierwsze pokazał nam, że każdy czas jest odpowiedni, aby wierzyć, kochać i być dobrym. Po drugie – wyliczał dostojnik, - zachęca, abyśmy nie bali się cierpienia, nie narzekali na trudności, abyśmy w chwilach doświadczeń zachowali głęboką więź z Bogiem. Po trzecie, był odważnym uczniem Jezusa, modlił się o odwagę i wiarę. Był do końca odważnym i mężnym. Po czwarte, był wrażliwy na potrzeby drugich, dbał nie o siebie, a o innych. Po piąte miał niezwykłe zaufanie do Bożej Opatrzności. Pisząc z więzienia na pięć dni przed swoją śmiercią zamieścił takie słowa: „… siły czerpię z zaufania w Bożą Opatrzność.” I wreszcie po szóste, był wielkim czcicielem Matki Najświętszej, zwłaszcza Matki Bożej Bolesnej. Ksiądz biskup pod koniec homilii polecił pielgrzymów opiece Błogosławionemu i prosił o wyjednanie łask za pośrednictwem bł. Gerharda. We Mszy wzięło udział tradycyjnie wielu kapłanów przybyłych z różnych miejsc diecezji, nie zabrakło samorządowców. Pod koniec podczas ogłoszeń, ks. Romuald zauważył obecność mediów podczas pielgrzymki, siostrę Martę z Radio Rodzina, która codziennie relacjonuje pielgrzymkę na falach radiowych oraz brata Tomasza z Tygodnika Katolickiego „ Niedziela” oraz portalu pielgrzymka-swidnicka.pl, na którą to stronę wchodzi rekordowa ilość odwiedzających. Po Mszy pielgrzymi wyruszyli na trasę, która tego dnia biegła przez gościnny jak zawsze Henryków. Finał w Przewornie, gdzie dotarto tuż po godzinie 17. Pokonując około 33 km. Dzień obfitował w wiele wydarzeń. Przede wszystkim w grupach pogłębiono wiedzę na temat Błogosławionego Gerharda dzięki konferencji głoszonej przez ks. Marka Jodko. Trwały modlitwy i rozważania. Dzień upływał do południa pod znakiem lekkiego, orzeźwiającego wiaterku i pochmurnego  umiarkowanie nieba. Ale już od południa, niebo się rozchmurzyło i pielgrzymów ogrzewały mocne promienie sierpniowego słońca. To sprawiło, że wielu odczuwało większe niż zwyczajowo zmęczenie. Nie bez znaczenia był również fakt, że etap nie należał do najkrótszych. Ale to wszystko, łącznie z wirusem jelitowym, który  dotknęł kilkunastu osób, nie przeszkodziło w inauguracji turnieju piłki siatkowej dziewcząt i piłki nożnej chłopców.

Apel – plac przed szkołą w Przewornie

Już po dotarciu na nocleg, rzecznik pielgrzymki otrzymywał telefony od miejscowych z pytaniami dotyczącymi wieczornego Apelu. Od wielu lat, tradycją się stało, że Apele te są pełne radości, entuzjazmu, dziecięcych figlów i piosenek. Na ten wieczór mieszkańcy czekają cały rok. Tym razem też nie było inaczej, gr.3 przygotowała bogaty program, tak więc przybyli licznie mieszkańcy nie mieli poczucia zawodu, a pielgrzymi pięknie wspólnie z nimi się bawili, później modlili. Był pokaz tańca klasycznego w wykonaniu rodzeństwa pielgrzymującego na Jasną Górę. Gospodarze Apelu przygotowali również niespodziankę w postaci odtworzenia  rozważań Apelu prowadzonego przez Sługę Bożego Jana Pawła II. Były również kamienia z imionami, które można było zabrać, jaką pamięć o intencji zanieść na Jasną Górę. Tradycyjnie ogłoszenia Głównego Przewodnika Ks. Romualda oraz końcowe błogosławieństwo towarzyszyło rozejściu na nocleg.

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.