Dzień 4

Etap Przeworno – Radoszowice

...szatan jest kłamcą, więc zawsze kłamie. Nie zna przyszłości, ale jest niezmiernie inteligentny, obserwuje nas, reżyseruje pewne sytuacje, w których stara się nas ukierunkować na zło… ( ks. Romuald Brudnowski)

Wczesny ranek w Przewornie, bezchmurny i słoneczny. Do tradycji należały deszczowe, bywało porywiste noce i poranki. Widocznie początek nowej dla odmiany słonecznej   tradycji. Noc jednak nie należała do najłatwiejszych, trzech pielgrzymów z objawami grypy jelitowej przeleżało w punkcie medycznym podłączonych pod kroplówkę. Przy nich czuwały siostry. Trzy osoby musiały wrócić do domu, ale z postanowieniem powrotu jeśli się polepszy. Kilkanaście osób odczuwało dolegliwości jelitowe. Nadszedł kryzysowy dzień. Siostry, które były najbliżej chorych, w ciągu dnia zaczęły odczuwać dolegliwości. Siostra doktor Teresa, wydała zalecenia pielgrzymom, a trójka leżących w nocy pod kroplówką, nie szła, ale ten etap przejechała samochodem. Dłuższy postój tradycyjnie w Grodkowie, bardzo gościnnym dla pielgrzymów. Od Przeworna pielgrzymów odprowadzał pies, wilczur. W południe w miejscowym kościele odprawiono Mszę, w ławkach i na podłodze zasiedli zmęczeni pątnicy, niektórzy na tyle, że zasnęli głębokim snem. – Teraz będzie kazanie, można spać – często żartuje na pielgrzymce ks. Romuald. Tym razem ta „zachęta” mocno podziałała. – Kobieta kananejska była mądra i zorientowała się co się dzieje z jej córką – mówił podczas homilii ks. Brudnowski. – Matka wołała do Jezusa: „ Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha”   ( Mt 15,22 ).  Ile w tym zdaniu jest zatroskania i matczynej opieki. Być może szukała pomocy u różnych wróżbitów. Niedawno Mirek, Monika i Asia opowiadali o konsekwencjach wynikających z szukania pomocy gdzie indziej niż u Jezusa. – mówił nawiązując do świadectwa trójki przyjaciół. - Pamiętajmy, że szatan jest kłamcą, więc zawsze kłamie. Nie zna przyszłości, ale jest niezmiernie inteligentny, obserwuje nas, reżyseruje pewne sytuacje, w których stara się pod przykrywką dobra  ukierunkować na zło. Kobieta kananejska gdzieś usłyszała, że ostatnią deską ratunku jest Jezus z Nazaretu. Odbywało się spotkanie uczniów z Jezusem. Scenariusz tego spotkania zostaje przerwany. Uczniowie chcą ją odprawić. Byli przekonani, że robią dobrze. W swoim świadectwie Monika dzieliła się, że była przekonana o swoim działaniu w imię dobra. Kobieta jednak nie ustępuje, pada do nóg Jezusowi, uprasza zdrowie dla swojej córki. Zawierzyła Jezusowi. Jak wtedy musieli się czuć uczniowie? – retorycznie pytał. Po Mszy św. na placu przy świątyni mieszkańcy karmili pielgrzymów gorącymi kiełbaskami, żurkiem, domowymi wypiekami. – Panie nam się wykruszają- dzieli się w rozmowie właściciel zakładu fotograficznego w Grodkowie, zaangażowany w organizowanie poczęstunku. – Jest nas coraz mniej, jedna z tych pań zmarła, a potrafiła zaangażować w sąsiedztwie mnóstwo innych kobiet. Ale dajemy radę, jest wciąż duży entuzjazm i radość z powodu waszej pielgrzymki- dodaje z uśmiechem. Posileni pielgrzymi ze śpiewem na ustach wyruszyli na szlak. Obok nich dzielnie kroczył pies z Przeworna, pielgrzym na czterech łapach. Do Radoszowic dotarli około g.17. Tam mecze siatkówki i piłki nożnej i co najważniejsze, żadnych kolejnych objawów wirusa jelitowego. Kryzys minął. Tego dnia z rana dotarła informacja o zdarzeniu jakie miało miejsce w pielgrzymce opolskiej, jadący samochodem osobowym zignorował polecenia służb porządkowych i poruszając się z  dość szybką prędkością wjechał w pielgrzymów. Jak informowały rozgłośnie radiowe, jedenastu pielgrzymów odwieziono do szpitala. W tym ciężko rannych. Jak wyjaśnia policja, do poleceń służb porządkowych należy się stosować w takim samym stopniu jak do poleceń wydawanych przez policję na drodze, w tej sytuacji ewidentnie kierowca popełnił błąd. Pielgrzymi świdniccy modlili się za poszkodowanych. Przestroga dla wszystkich kierowców, przestrzegajmy zasad panujących na drodze i stosujmy się do poleceń służb drogowych!!!

Apel – boisko sportowe w Radoszowicach

…dzisiaj modlimy się przed kopią figurki Matki Bożej Strażniczki Wiary, która pojedzie do dalekiego Astanu w Kazachstanie…   ( o. Mirosław Grakowicz – kustosz Bazyliki Mniejszej w Bardzie Śląskim.)

Tradycyjnie już wieczorny Apel zgromadził mieszkańców Radoszowic i okolicznych wsi. Dojechał również autokar pielgrzymów z Barda Śląskiego na czele z o. Mirosławem Grakowiczem,  który w pięknej procesji ze świecami wniósł figurkę na specjalnie przygotowane miejsce. Pielgrzymi już od g.20.30 oczekując na przybycie gości z Barda, śpiewem przygotowywali się na to spotkanie. Około g.21. odśpiewano apel. Później, kustosz większy Bazyliki Mniejszej – jak zwykł go nazywać ks. Romuald z racji dużego wzrostu redemptorysty, opowiedział o Kościele w Kazachstanie. - Dzisiaj modlimy się przed kopią figurki Matki Bożej Strażniczki Wiary, która pojedzie do dalekiego Astanu w Kazachstanie, diecezja obejmuje obszar wielkości Polski – dzielił się. – Żyją tam  katolicy, nie jest ich dużo. Episkopat spotyka się w małej sali, a w rezydencji arcybiskupa, w kaplicy kiedy modlą się cztery osoby to już jest tłum. Jedna z sióstr redemptorystek, pojechała do Kazachstanu i zakochała się w tym miejscu, tak bardzo, że zechciała tam pozostać do końca swojego życia. Zabiegała bardzo o zgodę na ulokowanie tam wspólnoty sióstr. Zmarła po dwóch miesiącach, jej życzenie spełniło się szybciej niż myślała. A wspólnota ma obecnie swój dom zakonny. Ordynariuszem jest Polak, abp. Peta O. Grakowicz zrobił niezwykłą niespodziankę zebranym na wieczornej modlitwie, otóż połączył się telefonicznie z przebywającym w Polsce, w Nowym Sączu abp. Petą i poprosił o kilka słów do pielgrzymów oraz błogosławieństwo. Radość była obopólna. – Serdecznie pozdrawiam zebranych pielgrzymów diecezji świdnickiej na ziemi opolskiej w drodze na Jasną Górę. – zaczął. Rozległy się głośno i długie oklaski. – Od razu bardzo dziękuję za modlitwę za Kościół w Kazachstanie, za modlitwę przed obliczem Matki. Serdecznie życzę wszystkim wytrwałości w pielgrzymowaniu, bardzo się raduję, że dzięki o. Mirosławowi mogę razem z wami w ten wieczór modlić się i być. To dla mnie olbrzymia radość. Z serca wam błogosławię. Po tych słowach udzielił błogosławieństwa. O. Mirosław prowadząc jeszcze przez chwilę rozmowę wspomniał arcybiskupowi o tym, że opowiedział o Kościele w Kazachstanie – tak więc księże arcybiskupie, cząstka Kazachstanu jest tutaj. – Bardzo wam dziękuję. Z Bogiem – żegnał się. – Pielgrzymi będą nieśli intencje na Jasną Górę dodawał ojciec. – Bardzo wam dziękuję – mówił wzruszony arcybiskup. – Z Bogiem – zakończył łamiącym się głosem.. Pielgrzymi po przyjęciu w ten niecodzienny sposób błogosławieństwa, mieli okazję ucałować figurę. Jak wyjaśniał o. Mirosław, figurka nie została jeszcze poświęcona. – W najbliższy poniedziałek   ( 8 sierpnia 2011r.) podczas spotkania Rodziny Radia Maryja w Bardzie, ks. bp. Ignacy Dec dokona poświęcenia. Jeszcze o tym nie wie – dodał z uśmiechem. – Ale właśnie tam to się dokona. Wzruszeni pielgrzymi rozchodzili się na spoczynek. Ten wieczór pozostawił ślad również w mieszkańcach Radoszowic – Piękna modlitwa, czekamy na was cały rok i na ten apel, bardzo wam dziękujemy.- mówili. Dużo wcześniej, na początku wieczornego spotkania, ks. Brudnowski dziękował obecnej Pani Sołtys i Panu Sołtysowi, który przez trzy kadencje pełnił tę funkcję, a teraz niejako przekazał tę rolę swojej żonie. Brawami pielgrzymi podziękowali za gościnę, ponieważ Radoszowice są gościnne, a u „ Sołtysów” kapię się mnóstwo pielgrzymów. A co to znaczy kąpiel na pielgrzymce…to najlepiej wie pielgrzym.

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.