Dzień 7

Etap Laskowice – Łomnica

 

… kiedy czujność ustaje, to nawet jak wokół dzieje się coś wielkiego, to może cię to ominąć. Uważajcie drodzy pielgrzymi, aby  was coś nie ominęło…           ( ks. Romuald Brudnowski)

Sobota - święto Przemienienia Pańskiego. Pobudka tradycyjnie tuż przed g.5, pielgrzymi jak zwykle sprawnie zebrali się i wyruszyli na trasę. Miasteczko namiotowe jak szybko powstało tak szybko zniknęło. Mieszkańcy przyszli raniutko pomachać na pożegnanie, a pielgrzymi dziękowali im za gościnność i dobre serca. W imieniu mieszkańców, dzień wcześniej dziękował pielgrzymom za modlitwę proboszcz miejsca. Podczas apelu dzielił się swoimi doświadczeniami pielgrzymkowymi i wyrażał zadowolenie, że obecnie grupy pielgrzymie są dużo mniejsze, co służy lepszemu dotarciu do człowieka. Życzył wytrwałości, której rzeczywiście będzie potrzeba, z racji trudnych leśnych etapów.  Msza na trasie w lesie pod Wachowem. – Jak to dobrze, że na naszej pielgrzymce „ spotykamy” Górę Tabor – zaczął homilię ks. Brudnowski. – Głoszę tezę, co do której jestem przekonany, że Jezus zaprosił wszystkich uczniów, ale tylko trzech poszło. Oni trzej „ wygrali”, doświadczyli czegoś, czego pozostali  z racji swej nieobecności nie mogli doświadczyć. Mogli z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że są z Jezusem. Pozostali co najwyżej, że są od Jezusa. Czy kiedy odpowiedzieli na zaproszenie Jezusa by pójść wiedzieli co ich czeka? Nie. Czy doświadczyli kryzysów? Pewnie tak. Czy szemrali? Grzech szemrania często pojawia się na kartach Pisma Świętego. Zasnęli, Piotr się obudził i zobaczył to co zobaczył i nagle składa niemądrą propozycję rozłożenia namiotów. Człowiek, który traci czujność, zaczyna mówić niemądrze, zachowywać się  niemądrze. Kiedy czujność ustała, zasłoniła coś co wokół nich działo się  wielkiego. Uważajcie drodzy pielgrzymi, aby i was coś nie ominęło. – prosił główny przewodnik. – Ktoś opowiadał o siostrach z pielgrzymki, które we cztery potrzebowały dwie i pół godziny na kąpiel. Ustała u nich czujność. Inni przecież czekali. Musieliśmy odesłać młodych ludzi, którym pomyliła się pielgrzymka z rajdem, czy wprost z randkowaniem. Również stracili czujność. Coś ich ominęło. To, że czujność się osłabia, to naturalne. Ale trzeba ją wciąż pobudzać, dyscyplinować. Pan Jezus każe nam się nie lękać, każdemu może się przytrafić osłabić lub nawet utracić czujność, ale trzeba iść dalej z odwagą. Czuwajmy więc w drodze. – zachęcał. Tego dnia do pielgrzymki dotarł kapłan z Czeskiej Republiki, proboszcz parafii w Pradze, ks. Franciszek Przewratil. Odtąd szedł już z pielgrzymami, aż na Jasną Górę. Pielgrzymi na bazę noclegową w Łomnicy dotarli około g.17.Po drodze chwyciła ich dziesięciominutowa nawałnica deszczowa, wielu nie zdążyło wyciągnąć płaszczy przeciwdeszczowych, ale po chwili znowu wyjrzało słońce i mocnymi promieniami osuszyło zaskoczonych deszczem pątników. Na bazie finałowe mecze siatkówki kobiet, towarzyskie pomiędzy klerykami i służbami porządkowymi oraz pomiędzy mężczyznami i kobietami. Ostatecznie na czwartym miejscu uplasował się zespół medyczny, na trzecim dziewczęta z gr.8, na drugim reprezentacja gr.5, a triumfowała drużyna dziewcząt z gr.1 czyli ze Świdnicy. Klerycy po zaciętym meczu minimalnie ulegli porządkowym, a mężczyźni zrewanżowali się za porażkę podczas ubiegłorocznej pielgrzymki. Wieczorny apel zakończył kolejny piękny dzień pielgrzymowania.

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.