Dzień 8

Etap Łomnica – Jezioro

…patrzmy Jezusowi w Oczy…( ks. Romuald Brudnowski)

Już przed g. 5 pierwsi pielgrzymi krzątali się przy namiotach, po chwili główny przewodnik obudził pozostałych: „ Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus. Drodzy pielgrzymi wstajemy.” Po czym odśpiewał pieśń Maryjną. To już tradycyjna pobudka na pielgrzymce. Msza z rana, na pierwszym postoju w lesie. Homilię głosił ks. Romuald. Kontynuował wątek Piotra. – W dzisiejszej Ewangelii bohaterem ponownie jest Piotr. – mówił. – Wczoraj był wyrywny i na górze Tabor chciał stawiać namioty, dzisiaj zechciał chodzić po wodzie. Jezus zawołał Piotra i jak zauważył bł. Jan Paweł II, dopóki patrzył Jezusowi w oczy to szedł, kiedy tylko spojrzał pod nogi, zaczął  tonąć. To co po ludzku wydaje się niemożliwe, po Bożemu jest do zrealizowania. Patrzmy Jezusowi w Oczy i idźmy bez lęku – zachęcał kapłan. Etap z Łomnicy do Jeziora wiedzie lasami, jest trudny, pielgrzymi już mocno zmęczeni. Kiedy dotarli na bazę w Jeziorze było około g.16.20. Trzydzieści minut później, zachmurzone niebo zrzuciło mocną falą deszcz, który był ochłodą w tym parnym dniu, ale również kłopotem dla chcących wykąpać się i posilić pielgrzymów. Rozpętała się burza, mocno grzmiało. Ale to wszystko przeszło, uspokoiło się po około godzinie. W kaplicy pielgrzymkowej ojciec duchowny pielgrzymki ks. Adam Woźniak wygłaszał katechezę o zagrożeniach wynikających z różnych metod pochodzących ze wschodu. Zalecał ostrożność i przestrzegał przez pułapkami czyhającymi za wydawałoby się niewinnymi zajęciami typu joga. Zebrani z wielkim zainteresowaniem słuchali katechezy, mieli wiele pytań, ale zbliżająca się g.19.30 to czas na Mszę dla służb, której przewodniczył ks. Adam w koncelebrze z ks. Rafałem Mastalerzem. W homilii ks. Adam kontynuując myśli z homilii ks. Romualda zauważył: - Zobaczcie – mówił. – Piotr chciał chodzić po jeziorze, ale nie na własną odpowiedzialność. Mówił do Jezusa, aby go zawołał. Czyż nie jest tak często z nami, uciekamy od odpowiedzialności, wskazujemy na innych?- pytał retorycznie. – Pamiętajmy kochani, że to co pochodzi od Pana Jezusa, to co On nam daje, nigdy nie budzi w nas lęku. – podkreślał.  Na bazie najbardziej obleganymi miejscami, oprócz oczywiście łazienek i toalet, był sklepik oraz punkt informacyjny gdzie pielgrzymi zaopatrywali się  w fotografie z pielgrzymki i różne dewocjonalia w dobrych cenach.

Apel

…dzisiaj w Ewangelii usłyszeliśmy jak do Jezusa szedł Piotr po jeziorze i nam dał dzisiaj Jezus chodzić po Jeziorze i nie toniemy…( ks. Adam Woźniak)

Ten apel przejdzie do chętnie opowiadanych zdarzeń na tej pielgrzymce. Ks. Grzegorz Umiński, prowadzący  oddał pierwszeństwo ks. Romualdowi. – Myślę, że w wielu domach, jest tak jak u mnie – wyjaśniał. – Niedzielny obiad rozpoczyna modlitwą ojciec rodziny, dzisiaj mamy niedzielę, a ojcem pielgrzymki jest główny przewodnik, więc nie może być inaczej. Oklaskami nagrodzono te słowa. Zespół śpiewał: ,, Na jeziorze wielka burza, Jezus ze mną w łodzi jest”. Ten dzień w sposób niezwykły nawiązywał do jeziora i burzy. Raz w Ewangelii, dwa, że postój w Jeziorze, a trzy, że przeszła burza, po której nastąpiła cisza i spokój. Ale to co się działo na apelu, trudno wręcz opowiedzieć. –„ Raz dwa lewa, raz dwa lewa, idzie sobie pielgrzym i tak sobie śpiewa”- zaczął ks. Romuald grając na gitarze. To był dopiero początek. Z minuty na minutę, ks. Romuald rozpędzał się jak pociąg pośpieszny. Podzielił zebranych na chórki, nauczył tekstu i po chwili dyrygował chórem na trzy głosy. Uwijał się przy tym szybciutko. Na jego twarzy gościła radość. Uśmiechał się, sypał żartami. Pielgrzymi z wielkim zadowoleniem widzieli swojego  Przewodnika tak radosnego i pełnego energii, przecież zdają sobie sprawę, jak wielką odpowiedzialność, jak wielkiego wyzwania podejmuje się co roku ten skromny kapłan. Oklaskami i salwami śmiechu kwitowano kolejne pomysły ks. Romualda. To była dawka wielkiej radości ze wspólnoty. Po odśpiewaniu Maryjnego Apelu uproszono ks. Brudnowskiego o wykonanie słynnych już „ Okularów”. Ta piosenka to znak rozpoznawczy dla pielgrzymów, wykonanie ks. Romualda zawsze przyprawia o gęsią skórkę, ale to już nie da się opisać, trzeba to przeżyć.

 

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.