Wieści z trasy 11 PPŚ 2014 - dzień 5 (poniedziałek)

 

„Te Deum” Diecezji Świdnickiej za kanonizację Jana Pawła II

DZIEŃ PIĄTY. 4 sierpnia - poniedziałek
RADOSZOWICE - POPIELÓW- 29 km

HASŁO DNIA:
"JEDEN JEST TYLKO  WASZ MISTRZ - CHRYSTUS"

PATRON DNIA:
ŚW. JAN z DUKLI

Wymarsz przez Gracze. Magnuszowice, Oldrzyszowice, Przeczę, SKOROGOSZCZ, Kolonię. Msza św. po drodze w parku w Skorogoszczy. Baza noclegowa w POPIELOWIE. 

 Wczoraj grzmiało, grzmiało i wygrzmiało. O godz. 18.00 przygoniła do Radoszowic
burza z przesadnie obfitymi ulewami. Lało przez blisko 2 godziny. Część pielgrzymów trzeba było ewakuować z bazy. Wzruszająco otwierały się serca i domy Radoszowian. Znalazła się nawet taka kobieta, która zaprosiła do siebie aż 30 osób!

 Ze smutkiem odwołaliśmy wizytę Matki Bożej Strażniczki Wiary z Barda. Zapowiadało się, że apelu w ogóle nie będzie. Gdzieś przed 20.00 ciężkowodne chmury opamiętały się. Przestało padać. Było jednak za późno, by zorganizować na nowo podróż Matce Bożej. Przed 20.00 Przewodnik Główny odprawił Mszę św. dla służb pielgrzymkowych, które nie mogły uczestniczyć w Eucharystii w kościele w Grodkowie. Przybyła na celebrę Pani Sołtys z mężem i z rodziną. Na ostatnie błogosławieństwo mszalne „załapał się” Kustosz Większy Bazyliki Mniejszej z Barda, który czując się wydelegowany przez Maryję przyjechał do nas. Dobrze wyczuł i dobrze zrobił. Po prostu cieszyliśmy się.

O 21.00 Przewodnik „szóstki”, Ks. Piotr Kopera wezwał „ocalonych” na apel. Ku zdziwieniu zebrała się całkiem spora grupa. Odwołany zespół muzyczny nie zdołał się już zorganizować. Ale znalazł się za to gitarowy Ks. Adam Woźniak ze swoim charakterystycznym głosem Amstronga. W sumie apel był piękny, wyciszony i rozmodlony. W końcu poszliśmy spać. Na najbardziej zmęczonych wyglądała Służba Medyczna. Jak wyglądała taka była.

 Spaliśmy, jak na pielgrzymkę, długo, bo do 5.30. O 6.30 byliśmy już w drodze. Pierwszy przystanek to Ołdrzyszowice, filia Lewina Brzeskiego. Archidiecezja Wrocławska. Tradycyjnie czekała na pątników spora grupa parafian z obfitym śniadaniem. Pozostałe „kosze ułomków” zabraliśmy ze sobą. Przez cały czas postoju uwijali się wśród nas Ks. Proboszcz z Lewina Krzysztof Dudojć, oraz emerytowany jubilat (50 lat kapłaństwa) Ks. Stanisław Karp.

 Po szczęśliwym dojściu do Skorogoszczy rozpoczęliśmy ok. 11.30 Mszę św. Tradycyjnie jest to Msza św. prymicyjna. Łącznie było 6 neoprezbiterów. Po Mszy św. błogosławieństwo, obrazki i … „obiad prymicyjny”, czyli: zjedliśmy, co przygotowali nam gościnni mieszkańcy Skorogoszczy. Bardzo pięknie nas przyjął i był z nami od początku do końca nowy proboszcz – Ks. Tomasz.

 Dzisiejszy apel prowadzi grupa „druga” pod wodzą Ks. Andrzeja Frankowa.  O godz. 16.00 zadzwonił Ks. Biskup Adam Bałabuch i zapowiedział swój przyjazd.

Od 16.45 znowu pada. Z przerwami, ale uciążliwie. Zaczęło się od tak silnego podmuchu, że chciała nam ulecieć kaplica. Udało się ją w porę złapać, ale obraz Matki Bożej spadł z polowego ołtarza na murawę. Na szczęście nic się nie stało. Przypadek to, czy znak jakiś?


***

***

 POWRÓT

 

 

Uprzejmie informujemy, że relacje i zdjęcia z każdego dnia pielgrzymkowego w zależności od możliwości technicznych, zamieszczone będą w godzinach wieczornych lub w najbliższym możliwym terminie.