ODLICZANIE CZASU DO ROZPOCZĘCIA XIII PIESZEJ PIELGRZYMKI DIECEZJI ŚWIDNICKIEJ - 2016

DO ROZPOCZĘCIA XIII PIESZEJ PIELGRZYMKI DIECEZJI ŚWIDNICKIEJ NA JASNĄ GÓRĘ POZOSTAŁO:

PRZEWODNIK
DLA PIELGRZYMÓW

PRAKTYCZNE PORADY!

BLISKO CORAZ BLIŻEJ...

Jubileusz Miłosierdzia

 

ŚDM Kraków 2016

Pielgrzymki JPII

 

znaczek2014

Wszystkie pielgrzymki
JP II do Polski

Górka Przeprośna

     

WARTO ODWIEDZIĆ

Koszulki religijne

      

Licznik odwiedzin

DzisiajDzisiaj35
WczorajWczoraj391
WszystkieWszystkie481282

PATRONAT MEDIALNY

13 Piesza Pielgrzymka Świdnicka - 2016

OFICJALNY ZNACZEK

13 PIESZEJ PIELGRZYMKI ŚWIDNICKIEJ
NA JASNĄ GÓRĘ 2016

Górka Przeprośna

GÓRKA PRZEPROŚNA

PIESZEJ PILGRZYMKI ŚWIDNICKIEJ

 

 Piesza Pielgrzymka Świdnicka ma w Blachowni „swoją” GÓRKĘ PRZEPROŚNĄ. Stamtąd widać już Jasnogórski Dom Matki. Tam odprawia się ostatnia polowa Msza św. Tam pątnicy dziękują sobie nawzajem za wspólne 10 dni w drodze. Tam PRZEPRASZAJĄ SIĘ wzajemnie za wszystko, co na trasie nie wyszło. Stąd „Górka Przeprośna”.

Górkę Przeprośną” w Blachowni wynalazła przed laty Piesza Pielgrzymka Wrocławska. Po pierwszym podziale diecezji, gdy zaistniała DIECEZJA LEGNICKA, zaczęli tam także odprawiać pątnicy legniccy. Od roku 2004 dołączyła nowopowstała DIECEZJA ŚWIDNICKA.

Pielgrzymi wrocławscy postawili ongiś na Przeprośnej Górce wysoki KRZYŻ wotywny. Myślą przewodnią było dziękczynienie za 50 lat kapłaństwa Ks. Jerzego Pawlika, bardzo długoletniego Pierwszego Pielgrzyma w Polsce, który z ramienia Episkopatu odpowiadał za cały ruch pątniczy w Ojczyźnie.

Czas poorał krzyż na wszystkie strony. Wysmagany wiatrem, przemoknięty deszczem, wyschnięty do szpiku żywicy, porośnięty brodawkami huby wyglądał, jakby miał już dość. 20 kwietnia 2012 roku ekipa pątników z Kudowy Zdroju – Czermnej pojechała go ratować. Było ich czworo: Ola Czuchraj – Kanclerz Pielgrzymki, Marek Wołoszczuk – Kuchnia Pielgrzymkowa, Mariusz Skoczylas – Pielgrzymkowa Eko-Służba i Przewodnik Główny – ks. Romuald Brudnowski. Prace trwały cały dzień. Czyszczenie, impregnacja, instalacja płotku przywiezionego aż z domu, umycie korpusu i … krzyż odżył.

Jest to miłe i budujące, że z bloków kilkaset metrów dalej ciągle przychodzi doń grupa dobrych ludzi na modlitwę. Przy krzyżu zawsze świeże kwiaty i wyplewiony „ogródek Pana Jezusa”.

 

 

Czas jednak dalej robił swoje. Krzyż zabetonowany, ale nie impregnowany, do tego okrutnie podgryziony przez mrówki zaczął się niebezpiecznie chwiać. Znowu kudowscy pątnicy ruszyli z odsieczą. Było to w imieniny św. Apostołów Piotra i Pawła, 29 czerwca 2015 r.

Marek Wołoszczuk przygotował specjalne metalowe płozy i kotwy. Razem z Mariuszem Skoczylasem załadowali samochód sprzętem, agregatem prądotwórczym, narzędziami i … pojechali.

A była noc … Bo droga daleka, 250 km i pracy więcej niż dużo.

Cały dzień zmagań został uwieńczony sukcesem! Bogu dzięki, że z pomocą pośpieszył Pan Janusz Długosz. Wielkie dzięki! Krzyż stoi mocno, dokładnie tak, jak trzeba! Raduje oczy, ale nade wszystko błogosławi ludziom… nawet, jeśli o tym nie wiedzą!