
Piesza Pielgrzymka Świdnicka ma w Blachowni „swoją” GÓRKĘ PRZEPROŚNĄ. Stamtąd widać już Jasnogórski Dom Matki. Tam odprawia się ostatnia polowa Msza św. Tam pątnicy dziękują sobie nawzajem za wspólne 10 dni w drodze. Tam PRZEPRASZAJĄ SIĘ wzajemnie za wszystko, co na trasie nie wyszło. Stąd „Górka Przeprośna”.
„Górkę Przeprośną” w Blachowni wynalazła przed laty Piesza Pielgrzymka Wrocławska. Po pierwszym podziale diecezji, gdy zaistniała DIECEZJA LEGNICKA, zaczęli tam także odprawiać pątnicy legniccy. Od roku 2004 dołączyła nowopowstała DIECEZJA ŚWIDNICKA.
Pielgrzymi wrocławscy postawili ongiś na Przeprośnej Górce wysoki KRZYŻ wotywny. Myślą przewodnią było dziękczynienie za 50 lat kapłaństwa Ks. Jerzego Pawlika, bardzo długoletniego Pierwszego Pielgrzyma w Polsce, który z ramienia Episkopatu odpowiadał za cały ruch pątniczy w Ojczyźnie.
Czas poorał krzyż na wszystkie strony. Wysmagany wiatrem, przemoknięty deszczem, wyschnięty do szpiku żywicy, porośnięty brodawkami huby wyglądał, jakby miał już dość. 20 kwietnia 2012 roku ekipa pątników z Kudowy Zdroju – Czermnej pojechała go ratować. Było ich czworo: Ola Czuchraj – Kanclerz Pielgrzymki, Marek Wołoszczuk – Kuchnia Pielgrzymkowa, Mariusz Skoczylas – Pielgrzymkowa Eko-Służba i Przewodnik Główny – ks. Romuald Brudnowski. Prace trwały cały dzień. Czyszczenie, impregnacja, instalacja płotku przywiezionego aż z domu, umycie korpusu i … krzyż odżył.
Jest to miłe i budujące, że z bloków kilkaset metrów dalej ciągle przychodzi doń grupa dobrych ludzi na modlitwę. Przy krzyżu zawsze świeże kwiaty i wyplewiony „ogródek Pana Jezusa”.
http://pielgrzymka-swidnicka.pl/index.php/18-piesza-pielgrzymka/12-piesza-pielgrzymka/402-gorka-przeprona#sigFreeId178ad498cf
Czas jednak dalej robił swoje. Krzyż zabetonowany, ale nie impregnowany, do tego okrutnie podgryziony przez mrówki zaczął się niebezpiecznie chwiać. Znowu kudowscy pątnicy ruszyli z odsieczą. Było to w imieniny św. Apostołów Piotra i Pawła, 29 czerwca 2015 r.
Marek Wołoszczuk przygotował specjalne metalowe płozy i kotwy. Razem z Mariuszem Skoczylasem załadowali samochód sprzętem, agregatem prądotwórczym, narzędziami i … pojechali.
A była noc … Bo droga daleka, 250 km i pracy więcej niż dużo.
Cały dzień zmagań został uwieńczony sukcesem! Bogu dzięki, że z pomocą pośpieszył Pan Janusz Długosz. Wielkie dzięki! Krzyż stoi mocno, dokładnie tak, jak trzeba! Raduje oczy, ale nade wszystko błogosławi ludziom… nawet, jeśli o tym nie wiedzą!
http://pielgrzymka-swidnicka.pl/index.php/18-piesza-pielgrzymka/12-piesza-pielgrzymka/402-gorka-przeprona#sigFreeIdb4aeef6bc0